Zauważyłem odstrzeloną dziewczynę z psem. Bajerantka. Podeszłem do niej.
-Nie uważasz że... Za bardzo przejmujesz sie wyglądem?-zagadałem.
-Nie. Lubie sie pielęgnować. Pozatym... Kim ty jesteś?-odparła lekceważąco.
-David Black. A co cie to interesuje?-powiedziałem.
-Nic. Jestem Devon...-zawachała sie - Hilfiger.
-Ty? Hilfiger? Taa... Na pewno. Chciałabyś.-prychnąłem nie spodziewając sie tego.
Devon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz